Friday, 4 September 2009

...

Przeżyłam tego interwjuła bez strat na ciele i umyśle i teraz jedyne co mogę, to czekać. Jeżeli zakfalifikuję się do drugiej tury, rzecz jasna, to czeka mnie kolejne interwju, tym razem już z właścicielem. A teraz mam totalną pustkę w głowie. I osłabłam z leksza. Uwielbiam :-))))) Farataratonga :-))))

11 comments:

  1. No to odpoczynek ze szlifierką Ci się teraz należy;))

    Określili choć w przybliżeniu, kiedy możesz się spodziewać kolejnego interwju?

    I znowu jestem pierwsza!!!
    :))))))))))))

    ReplyDelete
  2. :-))))))))))))

    Dikejko, za jakieś 10 dni powinnam wiedzieć. Tak mi powiedziała kerowniczka tego interesu.

    Ja jestem zadowolona z dzisiejszego spotkania. A to u mnie rzadkość, bo ja jestem Smurf Maruda zazwyczaj :-)))

    ReplyDelete
  3. No to czekamy. A Ty już przy tej szlifierce, czy dopiero się do niej wybierasz?

    ReplyDelete
  4. Ja póki co nie mam czego szlifować, bo mi się meble pokończyli :-)))))

    Siedzę i się gapię na deszcz.
    :-))))

    ReplyDelete
  5. to szlifuj to co już wyszlifowane:) schody może?

    ReplyDelete
  6. Dywan mam szlifować ????

    :-)))))))))))))0

    ReplyDelete
  7. O, Simon's cat. Ciekawa jestem czy firma Heya zaplacila ma copyright na uzycie tego kotka...

    ReplyDelete
  8. Interview oczywiscie gratuluje, oby sie udalo :)

    ReplyDelete
  9. Nino - też się nad tym zastanawiałam.

    ReplyDelete
  10. No to odliczamy dni do uzyskania odpowiedzi :)
    Mam nadzieje, ze poszlo superb! :)
    Mozesz jeszcze szlifowac szyby, jezyk angielski, chodniki przed domem i slupki przy schodach :)

    ReplyDelete