Wednesday, 16 September 2009

...

MAM PRACĘ !!! Zadzwonił szef !!! Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !!! Idę się upic nalewką Martanny !

45 comments:

  1. Aaaaaaaaaaaaaa....czyli dobrze ,ze dalej trzymalam kciuki,choc spozniona bylam.Gratuluje!!!!I zycze satysfakcji z pracy...:o))

    ReplyDelete
  2. Jeszcze nie wierzę!!!!
    Cieszę się jak gwizdek :-))))

    Dziękuję Wam, ze tak trzymałyście kciuki, i że Dochtor z Norycz też trzymał !!!

    ReplyDelete
  3. To ja chyba też se dźwiankne! Gratulacje!!!

    ReplyDelete
  4. Lorenza, a dźwianknij !!! Za moje powodzenie i zdrowie Szefa trza wypić, nie ???

    :-)))))

    Oszkurwancka, normalnie jeszcze do mnie nie dociera!

    Będę specem od diamentów :-))))

    ReplyDelete
  5. Gratulacje,,powodzenia(izza)

    ReplyDelete
  6. Znaczy sprawdzi się powiedzenie Marilyn Monroe, że najlepszym przyjacielem dziewczyny jest brylant! Ha!

    ReplyDelete
  7. Ano !

    Firma zapewnia szkolenie, egzaminy te sprawy, co bardzo mi odpowiada, a praca oczywiście polega na wpychaniu klientom jak największej ilości biżutów i tych innych precjozów.

    Ja to lubię. Nie potrafiłabym siedzieć za biurkiem. Żyłkę handlowca mam po Maman :-)))

    ReplyDelete
  8. GRATULUJEEEE !!!!!
    I niech ci ta praca spelni wszelkie pokladane w niej nadzieje i przyniesie mnostwo satysfakcji (zarowno zawodowej jak i finansowej).
    Cheers! Cincin! Na zdrowie!

    P.S. Na kaca dobrze lyknac aspiryne :D

    ReplyDelete
  9. Grażyna :-))))

    Aspiryny nie mogę, bo jest na kwasie salicylanowym ale paracetamol pomaga mi tak samo :-)))

    Dziękuję za życzenia, kurde, no w szoku jestem :-))))))

    ReplyDelete
  10. Gratulacje.
    Przetłumaczyłam kiedyś romansidło o handlu diamentami. To co, chcesz? ;)

    ReplyDelete
  11. Ścieżko :-)))))

    Wiem, że czekasz na książkę, a ona mi tu zapakowana w kopertę leży na biurku, już z adresem wypisanym. Obiecuję solennie - wyślę jutro.

    Niech zdechnę ja i pchły moje, jeżeli zawalę :-))))

    ReplyDelete
  12. Hurra, Gratulacje stokrotne i oby Ci sie wiodlo w tej robocie diamentowy specu!Jola

    ReplyDelete
  13. Gratuluje i zycze powodzenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    ReplyDelete
  14. No super, ciszę się że wygrałaś casting :))
    Kiedy ruszasz?

    ReplyDelete
  15. Gratulacje!!! Diamonds are a girls best friends:)

    ReplyDelete
  16. Dzięki dziewczyny :-))))

    Małgoś, mam szkolenie od przyszłego poniedzialku, a zaczynam 28-go. W dzień urodzin mojego Ojca :-)))

    ReplyDelete
  17. Daisy, Twoj Ojciec musial byc fajny, bo to dzien i moich urodzin;)

    ReplyDelete
  18. Doktor z Noricz pozdrawia :) i cieszy sie niezmiernie :*
    Diamonds are the best girls' friend!

    ReplyDelete
  19. Moje najszczersze, podszyte zazdrością, gratulacje!!!!!!!!!!! ja podobno też "szlifuję diamenty"...:)

    Juz Cię widzę w blasku brylancików, oajajaj...jak pieknie będzie teraz wyglądał Moryc w obrozy z diamentów:)

    ReplyDelete
  20. ooo, no to świetnie :)))
    gratuluję!

    ReplyDelete
  21. Gypsi - to Ty TEŻ WAGA ????

    Omatkozcórką ....

    Dochtor wie, ze ma z moim Dochtorem wspólnych znajomych ???

    Niejaka Dorota Kuc :-))))))))

    Beata - o! Obróżkę Morysiowi sprawię na pewno :D

    Łajza. dziś bezczelnie upolował i zjadł przy mnie DWIE obrzydliwe MUCHY. Tylko chitynka chrupała :D

    Oesu, alem się piwem naświstała :D

    ReplyDelete
  22. I jeszcze ja! Też gratuluję!

    Robota w Jarmużowie, czy będziesz dojeżdżać?

    ReplyDelete
  23. Autobusem 10 minut :D
    Spoko. Transport tu mają świetnie rozwiązany, bo KAŻDY autobus dojeżdża mi prosto pod pracę.

    ReplyDelete
  24. Kazdy autobus Daisy wiezie - hihi :)

    A DK to pamietam z czasow Palmy Mater, imprezowalismy swego czasu razem, gdyz znajoma z roku mego ex byla :)
    Pij pij i sie raduj :)
    Ja pije za tydzien, bo mam egzamin na prawko!! AAA!!

    ReplyDelete
  25. Wiem, Dochtor, czytałam u Ciebie :-)))

    Dochtor mój też się prawojazdowo szkoli.

    Wykupił se jazdy i dręczy instruktora :-)))))

    ReplyDelete
  26. No ja Waga, ja Waga...

    To Dochtory prawka nie mieli dotad, ze anglijskie zdajom?
    A ja myslalam, ze to tylko ja taka opozniona bylam (uczylam sie jezdzic w wieku krystusowym;) ale coz, wrodzony talęt sie ma, sie jezdzi lepiej niz te co po 20 i wiecej lat maja prawka:PPP

    ReplyDelete
  27. A! Zapomnialabym.
    Tez se dzwiankne (piekne slowo Lorenza), zubrowkom z appletajzerem, sprobujta same, mniodzio!

    ReplyDelete
  28. Kryyyyste, wszystkie wczoraj dzioby moczyły?
    :-))))))))))))))))))))))))

    ReplyDelete
  29. A nie mial prawka wczesniej :)
    haha trzeba bylo 30 lat pozyc i troche zeby zaczac.
    Tak na serio to pierwszy kurs prawa jazdy robilem jak mialem 17 lat. Nastpila wielka trauma - instruktor zboczeniec i cham - i z jezdzenia zrezygnowalem na baaaardzo dlugi czas. Obecny instruktor cudowny, acz kompletnie nie przystojny :P

    ReplyDelete
  30. Instruktor Dochtora jest Szkotem :-))))) Nie wiem czy przystojny, ale dobrze uczy ponoć.

    Dochtór robił prawko w Polsce, ale nie zdążył zdać egzaminu.

    Najgorsze jest to, ze ja też będę zmuszona prawko zrobić, bo moje się zdezaktualizowało wieki temu.

    Już się widzę na angielskich drogach, abuehehehehehehehe. Master od Disaster :-)))))

    ReplyDelete
  31. Gypsi, to Ty pijesz drinka o nazwie TATANKA :-))))

    ReplyDelete
  32. Master od Disaster mnie rozłożył na opatki :-)
    A kiedy zaczynasz grzebać w tych bryljantach?

    ReplyDelete
  33. Daisy, mozesz sie bardzo zdziwic - np. dla mnie lewa strona jest bardziej, za przeproszeniem, fizjologiczna.
    Bezposrednio po przyjezdzie, no po 2 m-cach przerwy, zaczelam jezdzic polskim samochodem tutaj i nie mialam wiekszych problemow. Ze 2 tygodnie sie uczylam odleglosci od lewego kraweznika tylko, al ebez szkod.
    Zmiana na angielski samochod po pol roku byla prawie formalnoscia. Prawie, bo raz na skrzyzowaniu (ale glupim, pod duzym katem) chcialam wjechac pod cos i raz chcac zmienic biegi otworzylam sobie drzwi;)
    A potem poszlo z gorki. Od tamtej pory tylko raz i dawno temu jezdzilam w Polsce i bylo troche dziwnie, a teraz unikam jak moge. Nie ze wzgledu na strony, tylko dzungle na drogach. Jakbym musiala, to pojade, ale jak nie musze, to niech mnie woza.

    ReplyDelete
  34. Lorenzo - formalnie od 28-go. Ale od 21go do 23-go mam szkolenie :-)

    Gypsi - ja myślę, że nie będzie tak źle. Kwestia czasu. Ja lubiłam jeździć samochodem i nieźle mi szło, ale to było ponad 20 lat temu nazad. Trochę wyszłam z wprawy :-)

    ReplyDelete
  35. Słuchajcie, ruch prawostronny wprowadzono bodajże dopiero w XVIII wieku. Nie chce mi się teraz tego szukać i sprawdzać. na przykład szabla była po lewej stronie, żeby do niej sięgnąć bezbolesnie prawą ręką. Przy ruchu prawostronnym te szlachciury na koniach i ze szablami by sie nimi zaczepiały.

    ReplyDelete
  36. A ja myslalam, ze to urban legend jest, z tymi kopiami i szablami.

    ReplyDelete
  37. Tutaj:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ruch_prawostronny

    ReplyDelete
  38. oraz tu:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ruch_lewostronny

    ReplyDelete
  39. nie wiem czy przestawiłabym sie na lewa strona auta...

    ReplyDelete