Saturday, 12 September 2009

...

Wywiercilim dziury. Powiesilim, co miało zawisnąć Ugościlim Osobistego, co wpadł z wiertarką na chwilę, pokonując dystans 230 km. Znaczy wszystko w normie. A decyzja o zamknięciu bloga jeszcze nie zapadła. I tak to. I dla Dikejki. Ta czarna, malowana ręcznie to dość stare cacko.

23 comments:

  1. Och te europejskie sciany co trzeba je wiercic:) Nie ma to jak pukniecie mlotkiem - i voila - wisi wszystko:) Dla kobiet otwieraja sie wtedy takie mozliwosci, bez proszenia sie o pomoc:) Mozna nawiesic 50 obrazkow kolo siebie a nastepnego dnia wszystko zmienic.
    Daisy - ja tu widze niezly eclectic u Ciebie z tego co prezentujsz: kwieciste fotele, malowane komody, coca-cola poster i zlocone ramy luster,
    piekny kocur -super i bardzo ciekawe!

    ReplyDelete
  2. Mnie sie bardzo ta zaslona w paski podoba,a kocur tak jak ania pisze piekny owszem:o)

    ReplyDelete
  3. No jest eklektycznie, ale ja to lubię :-)))

    A coca-cola to tez lustro jest. takie vintage, kiedys pewnie wisiało w jakimś barze :-)

    ReplyDelete
  4. Ania_200--> Ale u mnie tez wszystko wiercone, tak w domu, ktory ma tylko 12 lat jak i w pracy gdzie budynek ma 100 lat. Znaczy sie wszedzie solidna cegla jest. Wspanialy chodzi i opukuje miejsce gdzie sa jakies tam zelazne pierdoly i tam sie naprawde zle wierci. Obrazki to sobie owszem moge wbic gwozdz, bo to plytko ale polki, karnisze na zaslony, to wszystko musi byc wiercone.

    ReplyDelete
  5. Daisy, a w wolnej chwili mogłabyś sfocić te filiżanki, co to na gzymsie kominkowym stoją?
    Bardzo proszę:)

    "Osobisty wpadł z wiertarką".
    Dobre:)))
    Od razu mi się przypomniała scena z "Misia".
    "Tak, przechodziliśmy. Z tragarzami"
    :))))))

    ReplyDelete
  6. taaa, ale na nich, tych europejskich scianach to coś powiesić można, a na gipsówkach to co? nic...

    ReplyDelete
  7. Stardust - ty masz cegly?:) od razu widac, zes ze starej metropolii, u mnie cegiel nie ma, ale wiercic, jak ktos potrzebuje owszem mozna, w studach:)
    Pamietam w PL jak trzeba bylo strzelac w sufit w celu zawieszenia karniszy. To byl hardcore dopiero.
    Daisy, jak cocacola/lustro w knajpie wisialo, to napewno ma dobra energie:)

    ReplyDelete
  8. Dikejko :-))))))

    faktycznie, jak z Misia :-))))
    Filizanki ufociłam, zaraz wstawię.

    ReplyDelete
  9. Aniu_2000--> No cegla, ten dom budowali Wlosi, obok Grek tez cegla. Tu jest solidna robota:)) A ten na Manhattanie to z kolei staroc z czasow kiedy tez robiono solidnie.

    ReplyDelete
  10. Lustra z kokakólką nie lubię. Bo nie!
    :-))))))))))))))

    ReplyDelete
  11. Ooooo....piękne wszystkie!
    Nawet nie wiem, którą wskazać, jako naj naj...
    Chyba drugą od lewej(?)

    Dzięki za fotę:)

    ReplyDelete
  12. Beata, taaaa....gisowki sa boskie wrecz do wieszania czegokolwiek:>

    ReplyDelete
  13. ooo... a ja bardzo lubię lustrzane reklamy :-) mam fajną z trierami (whisky) i panią zachęcającą do kupna perfum. jest jeszcze snoopy, ale on do niczego nie zachęca :-)
    ŚCISKAM DŁOŃ! ;-)

    ReplyDelete
  14. Heleno, ja też lubię tę moją akrobatkę na trapezie :-) To taka typowa pin-up girl :-)

    Lustro jest stare, co widać - tafla jest miejscami plamiasta. Ale to tylko nadaje charakterku :-)

    ReplyDelete
  15. Ja nie lubię przez skojarzenia. U nasz w zakładzie pracy były takie reklamówki, przepiękne! Ale.
    :-)

    ReplyDelete
  16. Szeh, jak przyjedziesz w odwiedziny to schowam lustro za szafę :-))))

    ReplyDelete
  17. Ade, w gipsówki fajnie wchodzą pinezki :)

    Daisy nie chowaj, niech Szeh popatrzy a Ty powiedz, że powiesiłaś sobie jej portret:)
    naprawdę jaka jesteś, nie wieeeeee niiiikt...

    ReplyDelete
  18. Może wisieć, nie przeszkadza mi przesz! Tylko mówię, że nie lubię, nie?
    :-)

    ReplyDelete
  19. A ja nic nie piszę, bo urządzanie mieszkania w moim wypadku jest zpełnie nieopłacalne. Więc milczę Z ZAWIŚCI :D

    ReplyDelete
  20. Beata -> no buk Ci zaplac dobra kobieto! w gabinecie polki na pinezkach wiszace? Juz to widze! I plyty i ksiazki na nich stojace....
    :)
    :P

    ReplyDelete
  21. Ade, niestety książki na półce stojącej:) albo wcale:)

    ReplyDelete
  22. ade, beata - no co wy dziewczyny, studs pod plyta gipsowa nie macie? w nim sie przeiciez wierci;)

    ReplyDelete