Thursday, 24 September 2009
...
Oczywiście, że jak już nadeszły cztery ostatnie dni wolności przed zaprzęgnięciem się juz całkowicie w diamentowy kierat - to dopadło mnie przeziębienie.
W gardle mam stado kłębiących się zapalczywie jeży, nos zatkany do wypęku i gdybym była królową angielską, to napisałabym, że mam migrenę. Ale że nią nie jestem, to napiszę, że łeb mnie pizga intensywnie.
O jaka jestem zła. Bo nienawidzę byc chora.
Zakopię się w piernaty i poklnę trochę pod nosem. Pożrę panadol z ibupromem, zapiję witaminą C i przypuszczę atak na zapchany kinol żrącym śluzówki psikaczem.
No jak nie urok, to przemarsz wojska, conie ?
Grrrrrrrrrrrr.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

łączę się w bólu,też mam katar;/ i to już tragedia
ReplyDeletenażarłabym się czosnku, ale idę dzisiaj do lekarza na pierwszą rejestracyjną wizytę i nie za bardzo wypada mi ziać czosnkowym odorkiem :-(
ReplyDeleteMurwa kać, żeby te bakterie wyzdychali!
ja też nienawidzę chorować:(
ReplyDeletezdrówka!
Po powrocie odlekarza białej smierci - okład z kota. Niedobrze zaczynac od zwolnienia, nie? Czy Ty dzisiaj wolne masz?
ReplyDeleteZłośliwość dezizów martwych i żywych.
ReplyDeleteWspółczuję bardzo :)
Lorenza - mam wolne. Aż do poniedziałku. Powinnam się więc wykurować.
ReplyDeleteGdybym miała dziś iść do pracy - poszłabym tak czy tak.
To Ci sie akurat te 4 dni trafily w odpowiednim momencie, dasz rade postawic sie do pionu i osaczyc kinolek:)) Czosnek, herbata z rumem i w piernaty, mnie to zawsze pomaga. Ale ponoc kazdy ma inne upodobania i wymagania, wiec cokolwiek dziala na Ciebie rob i zycze pozytywnych skutkow:))
ReplyDeleteOj, zduś to póki się jeszcze na dobre nie rozwinęło!
ReplyDeleteNie rozwinęło się, prawda?
Do okładu z sierściucha dorzuciłabym jeszcze herbatkę po góralsku z sokiem malinowym;)
Nie ma bata- musi pomóc:))
Zdrowia!
Idę do przychodni. Jak wrócę, to się walnę w bety.
ReplyDeleteCałe szczęście, że to przeziębienie dopiero się wykluwa. Zduszę gnidę w zarodku :-)))))
O kurczę.
ReplyDeleteEj no, naszych nie biorą żywcem, nie? Twarda bądź. Czosnek jedz :-)))
Prowadząc ZP, mając kontakt z różnymi uchowaliśmy się żłopiąc sok grejfiutowy i żrąc czosnek na potęgę.
Chuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuch :-)
(nalewkę zlewam)
Idę się nażreć czosnku. Teraz już mogę. Wróciłam od lekarza.
ReplyDeleteOjapergolę.
Na dworze jakieś 20 stopni a ja siedzę w zimowym golfie i się z leksza trzęsę.
Fuj.
I chuuuuuch.
:-)))
jak juz musisz panadol to blagam nie pozeraj ibupromu do kompletu. Moze lepiej podziala jak powiem, ze Rude prosi.
ReplyDelete:)
Miauka, Panadol i Ibuprom to leki z dwóch różnych grup i można je brać razem. Panadol jest przeciwbólowy, Ibuprom ma raczej działanie przeciwzapalne.
ReplyDeleteI to działa ;-)
Dziś rano, jak już nos mi się odetkał - czuję się PRAWIE zdrowa :-)