Sunday, 19 April 2009
...
Orbitrek dojechał. Po kwadransie dreptania do nikąd - umarłam.
Jakby nie pojawiła się już żadna nowa notka, to składajcie kondolencje w komentarzach.
Idę dreptać.
I za co to. Za co ?
Tu głos z niebiesiech :
"Bo cię, kurwa, nie lubię"
Dopisane po pół godzinie dreptania.
Włosy mogę wyżymać. Ciuchy na wylot mokre.
A Dochtor po dwóch minutach na orbitreku zrobił się czerwony na obliczu jak burak i wymiękł, sesesesesesesesese :-))))
A kot obserwujący nasze sapanie i mordęgę dostał takiego wściku, że aż z myszom w pysku spieprzył do ogrodu :-))))))
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

Hyhyhy, to okrutne trochę :))
ReplyDeleteMałgoś :-)))
ReplyDeleteTortura to jest, ale takiego lepszego gatunku.
Jakoś te myśli o fajkach muszę odpędzać. I zawsze chciałam mieć mięśnie a nie flaczki.
Zobaczymy, na ile wystarczy mi zapału.
Daisy-> Ja tak niesmialo poprosze, ale daj moze linka do tego Twojego "orbiteka" bo ni chujaszka nie rozumiem co to takiego jest, a jestem przekonana, ze urzadzenie znam tylko pod inna nazwa.
ReplyDeleteGdize to cudo się kupuje??????? Błagam :) Mam zamiar torturowac dziecko...
ReplyDeleteTysz nic nie Qumam......
ReplyDeleteDreptac to dreptom rano przed lazienka jesli sie przedemna dziewczyny szybciej wmykna...
No nie wiem o co chodzi ;)
Orbitrek to połączenie steppera, rowerka i wiosła w jedno.
ReplyDeleteZaraz poszukam linki.
Tu jest na Youtubie :-)
Mam identyczny.
http://tinyurl.com/ccmymo
Ikar, ja kupiłam używany na e-bayu,- za 30 funciaków. Nowy kosztuje jakieś 150. W Polsce pewnie też można gdzieś kupić, ale nie mam pojęcia. Może wpisz w google.pl orbitrek elite i zobaczysz co wyskoczy :-)))
ReplyDeleteBiedny kot :-)
ReplyDeleteNo ja orbitrekiem mysli o fajkach odpędzać nie będę! Szezlongiem nie mozna?
ech, za duże :( Zacznę tortury na dziecku od krążka obrotowego. Skończy się bezczynne oglądanie tv... :)
ReplyDeleteo jej,o jej.Muszę pogonić X-mena żeby mi przyniósł rowerek ze strychu:)
ReplyDeletezgubilam sie, jest juz ok?
ReplyDeleteNo teraz to kapuje u nas to sie nazywal eliptical nie powiem daje toto popalic.
ReplyDeleteSzeh, pewnie można i szezlongiem, tyle tylko, że ja chcę schuść, a od leżenia na szezlongu nie schudnę. No chyba, że szezlong jest lepszy od fengszuja :-)))
ReplyDeleteStardust - no daje. Zrobiłam dwie serie po 25 minut każda i uwierz mi, mokra byłam jak szczur.
Tuv - bierz się za rowerek :-) Popieram :-)
Ikar - no jest duże. Niestety. Ale mniejsze od rowerka stacjonarnego, który kiedyś mialam :-)
Beata, gdzie się zgubiłaś ???
:-)))) Jest ok.
Ja bym jak Dochtór, wymiękła;))))
ReplyDeleteAthina, ja też wymiękam. Nie zrobię 20 minut bez przerwy, ni choja. Ale się zawzięłam ;-)Ile mogę tyle dreptam, jak już zdycham to chwilę odpoczywam nie schodząc z narzędzia tortur i jak odetchnę to znowu dreptam.
ReplyDeleteOchujałam. Przyznaję.