Thursday, 30 April 2009

...

Są już :-))) To szaro-czarne to ta kociczka, co to ją Dochtorowi wmawiam. Już mruczy - jak mały motorek :-)

22 comments:

  1. Dzieciaki bardzo głośno mruczą. mała podobna do mojej Lusieńki :-)

    ReplyDelete
  2. Śliczne, nie ???
    Maurycy chciał zobaczyć, wszedł do pokoju, został pogoniony - ale nie jakoś wściekle. Jak zamknęłam drzwi, to położył się pod nimi i mraucał :-))))

    Nie będę go tam wpuszczać, bo się kotka stresuje.

    ReplyDelete
  3. to ma trójkę?
    przypomnialy mi się moje jak były małe:)

    ReplyDelete
  4. Cztery są. Jak się dobrze przyjrzysz, to na zdjęciu gdzie wszystkie są w skrzynce - zobaczysz tego czarnego - to kocurek jest. Pozostała trójka to same baby :-)

    ReplyDelete
  5. slicne:))))))))))))))

    a ty masz jeszcze czyściutki, nie poszarpany pazurkami dywanik:))))))))) czy tam wykładzine:)

    ReplyDelete
  6. No slicne te kotecki:))) Ja mam do nich taki sam stosunek jak Szeherezada do cudzych dzieci, jak na zdjeciu to cacy, jak blisko to z obcasa;))

    ReplyDelete
  7. Stardust, mnie nawet na zdjęciach mało które dziecko rusza :-))))

    Daisy masz mail ;-)

    ReplyDelete
  8. I gapię się z Miśką i gapię i nagapić się nie możemy. Kocięta wszystkie są sliczne:))))))

    ReplyDelete
  9. Szeh, faktycznie :-)))
    Cała Luśka ta moja wybrana kocica :-)))

    A zdjęcia - cudne :-)

    ReplyDelete
  10. Piszczelim tu z Dziegciem jak pięciolatki :-)))

    ReplyDelete
  11. fantastyczne maluchy! :)

    (a w sumie niezła mieszanka. jedna nie lubi dzieci - druga nie lubi kotów. a ja lubię i dzieci i koty. pod warunkiem że MOJE ;)))

    ReplyDelete
  12. Kotka chodzi i marudzi, pewnie jej się w łebku trochę pomyrdało. Lata z jednego domu do drugiego i zawodzi. Kotki nareszcie mają swobodę i ślicznie się bawią.

    Moryc ma przekichane :-)))
    Ale wraca do domu.
    Micha jest ważna :-)

    ReplyDelete
  13. Slicznie kocie dzieci, śliczne :)))
    to pierwsze zdjęcie - oooo!
    az chwilami żałuję, że takich sama nie mam (kiciów, nie zdjęć)

    ReplyDelete
  14. No, to pierwszy wieczór za nami. Nie wiem, czy kotka je nakarmiła, ale przypuszczam, że skoro nie płaczą z głodu to tak.

    Kotka zamknięta juz na noc w dziecinnym, Moryc wrócił z rajzy, wszyscy w domu znaczy ;-))))

    ReplyDelete
  15. Cud-ne :-)
    Przychodzę popatrzeć.
    Dochtor juz zmiękł?

    ReplyDelete
  16. Śliczności! Czy jest coś słodszego od takich maluchów?!
    Ja też jak Spt, co moje to kocham. Ale kocury mają fory :)

    ReplyDelete
  17. Tak bym złapała, ścisnęła, aż by im gówna z dup wylazły. Przepiekne diabełki:)))))

    ReplyDelete
  18. Tapeta tekstylna na sciane i bedzie dopiero pociecha...

    ReplyDelete
  19. Szeh, jest założenie,- jeżeli nie znajdzie się chętny na szarą - bierzemy.

    Trochę nie w porę ta kicia, bo to będzie znaczyć dla mnie zero wyjazdu do Polski.

    ReplyDelete