Śliczne, nie ??? Maurycy chciał zobaczyć, wszedł do pokoju, został pogoniony - ale nie jakoś wściekle. Jak zamknęłam drzwi, to położył się pod nimi i mraucał :-))))
Cztery są. Jak się dobrze przyjrzysz, to na zdjęciu gdzie wszystkie są w skrzynce - zobaczysz tego czarnego - to kocurek jest. Pozostała trójka to same baby :-)
Kotka chodzi i marudzi, pewnie jej się w łebku trochę pomyrdało. Lata z jednego domu do drugiego i zawodzi. Kotki nareszcie mają swobodę i ślicznie się bawią.
Moryc ma przekichane :-))) Ale wraca do domu. Micha jest ważna :-)
okrystusienazareński....
ReplyDelete:-)
Dzieciaki bardzo głośno mruczą. mała podobna do mojej Lusieńki :-)
ReplyDeleteŚliczne, nie ???
ReplyDeleteMaurycy chciał zobaczyć, wszedł do pokoju, został pogoniony - ale nie jakoś wściekle. Jak zamknęłam drzwi, to położył się pod nimi i mraucał :-))))
Nie będę go tam wpuszczać, bo się kotka stresuje.
to ma trójkę?
ReplyDeleteprzypomnialy mi się moje jak były małe:)
Cztery są. Jak się dobrze przyjrzysz, to na zdjęciu gdzie wszystkie są w skrzynce - zobaczysz tego czarnego - to kocurek jest. Pozostała trójka to same baby :-)
ReplyDeleteslicne:))))))))))))))
ReplyDeletea ty masz jeszcze czyściutki, nie poszarpany pazurkami dywanik:))))))))) czy tam wykładzine:)
No slicne te kotecki:))) Ja mam do nich taki sam stosunek jak Szeherezada do cudzych dzieci, jak na zdjeciu to cacy, jak blisko to z obcasa;))
ReplyDeleteStardust, mnie nawet na zdjęciach mało które dziecko rusza :-))))
ReplyDeleteDaisy masz mail ;-)
I gapię się z Miśką i gapię i nagapić się nie możemy. Kocięta wszystkie są sliczne:))))))
ReplyDeleteSzeh, faktycznie :-)))
ReplyDeleteCała Luśka ta moja wybrana kocica :-)))
A zdjęcia - cudne :-)
Szeherezadowy aż się wzruszył :-)
ReplyDeletePiszczelim tu z Dziegciem jak pięciolatki :-)))
ReplyDeletefantastyczne maluchy! :)
ReplyDelete(a w sumie niezła mieszanka. jedna nie lubi dzieci - druga nie lubi kotów. a ja lubię i dzieci i koty. pod warunkiem że MOJE ;)))
Kotka chodzi i marudzi, pewnie jej się w łebku trochę pomyrdało. Lata z jednego domu do drugiego i zawodzi. Kotki nareszcie mają swobodę i ślicznie się bawią.
ReplyDeleteMoryc ma przekichane :-)))
Ale wraca do domu.
Micha jest ważna :-)
Slicznie kocie dzieci, śliczne :)))
ReplyDeleteto pierwsze zdjęcie - oooo!
az chwilami żałuję, że takich sama nie mam (kiciów, nie zdjęć)
No, to pierwszy wieczór za nami. Nie wiem, czy kotka je nakarmiła, ale przypuszczam, że skoro nie płaczą z głodu to tak.
ReplyDeleteKotka zamknięta juz na noc w dziecinnym, Moryc wrócił z rajzy, wszyscy w domu znaczy ;-))))
Cud-ne :-)
ReplyDeletePrzychodzę popatrzeć.
Dochtor juz zmiękł?
Śliczności! Czy jest coś słodszego od takich maluchów?!
ReplyDeleteJa też jak Spt, co moje to kocham. Ale kocury mają fory :)
Ja zwierzaki lubię i cudze.
ReplyDeleteTak bym złapała, ścisnęła, aż by im gówna z dup wylazły. Przepiekne diabełki:)))))
ReplyDeleteTapeta tekstylna na sciane i bedzie dopiero pociecha...
ReplyDeleteSzeh, jest założenie,- jeżeli nie znajdzie się chętny na szarą - bierzemy.
ReplyDeleteTrochę nie w porę ta kicia, bo to będzie znaczyć dla mnie zero wyjazdu do Polski.